środa, 4 maja 2016

Nowości wydawnicze....Zmiana nurtu swojego życia czyli " Patyk" Hanna Samson Wydawnictwo Znak Literanova


Powieść o traumatycznym przeżyciu i jego skutkach. Powieść o odnajdywaniu siebie i swojego życia. Powieść o trudnych relacjach matki z córką. Powieść o różnych losach kobiet- bitych, zdradzanych, zdradzających. 
Każde z powyższych zdań stanowi opis najnowszej powieści Hanny Samson " Patyk".

Bohaterką książki jest Barbara. Kobieta pracuje w jednym z warszawskich wydawnictw. Jest oddana swojej pracy w tak dużym stopniu, że wiedzie samotny żywot. Jedynym jej towarzyszem jest pies Foka. Pewnego dnia  Barbara zostaje zaatakowana w garażu tuż pod swoim mieszkaniem. Napastnik złapał ją od tyłu, ale nie zablokował prawej dłoni.  Ponieważ kobieta miała w ręce nożyczki, dźgnęła go w brzuch. Udało jej się uciec. Od tego momentu rozpoczął się w jej głowie ogromny proces przeobrażeń. Barbara nie mogła pogodzić się z tym, że zabiła człowieka. Obawiała się tego, że pójdzie do więzienia. W głowie odtwarzała cały czas scenę przesłuchania. Nie wytrzymując napięcia, ostatecznie wyjechała do swojej matki, do Łodzi. Powrót do domu, w obliczu tego co się stało, miał ogromne znaczenie dla kobiety. Wróciły do niej dawne uczucia, ale tym razem lepiej dawała sobie z nimi radę.  Okazuje się, że to czego się wcześniej bała jak np. wieczne niezadowolenie matki czy kontakt z byłym chłopakiem, nie było takie straszne. Zaczęła analizować swoje dzieciństwo i młodość. Odnowiła kontakty z czasów szkolnych, niektóre tylko po to by dać upust zemście. Jej działania, mniejsze lub większe, zaczęły oddziaływać na innych ludzi. Barbara to zauważyła i zaczęła zmieniać swoje życie.

Hanna Samson, podobnie jak w innych swoich powieściach, stworzyła portret psychologiczny kobiety, która musi odnaleźć swoje miejsce w świecie. Bohaterka tej książki od dzieciństwa była tłamszona, obrażana, traktowana w sposób, w który obniżał jej poczucie własnej wartości. Zawsze tylko grzecznie służyła ludziom, nigdy się nie narzucała, ani tym bardziej przeciwstawiała. Była ludziom posłuszna, bo tego od niej oczekiwano. Rzadko udawało jej się wyrazić własne zdanie. Tymczasem, to czego doświadczyła wpłynęło na nią wyzwalająco :

" Perspektywa więzienia sprawiła, że wyszłam na wolność". 

Człowiek tak długo tłumiący w sobie emocje, w momencie w którym wyłącza hamulce, nagle traci kontrole. Wydaje mu się, że wszystko może. Bywa to zgubne, czego doświadczyła sama Barbara. Zaczęła dostrzegać, że ulegania tej "wolności" w bardzo duży sposób wpływa na innych ludzi. Niedowartościowanie, a wrecz nienawiść do własnej osoby może być niszczycielską siłą oddziałującą na innych.

Podczas lektury zastanawiało mnie to, że  bohaterka bardzo przeżywała fakt, że kogoś zabiła, natomiast, w ogóle nie myśli o tym kto i dlaczego chciał zabić ją. Było to dla mnie trochę dziwne. Brakowało mi  trochę tego rodzaju strachu, tych emocji.
Ponadto, niektóre sceny wydawały mi się trochę naciągane, mało realistyczne jak np. dawanie nauczki mężczyźnie stosującego przemoc fizyczną wobec jej przyjaciółki. Ale gdy przeczytałam książkę do końca, to całe przerysowanie nabrało większego sensu.

Przeczytanie tej powieści skłania nas do refleksji czy fakt, że nie jesteśmy do niczego przywiązani podczas naszego życia, brak więzi, zangażowania ułatwia nam odchodzenie z tego świata; czy może jednak łatwiej odejść wiedząc, że się żyło, mimo  że się wszystko traci. Pewne jest to, że czasem trzeba jakiegoś zdarzenia, nawet bardzo mocnego, by zmienić tor naszego życia. To tak jak ten tytułowy "patyk", który zmienia nurt strużki wody wpływającej do studzienki.

"Ale wystarczało przyłożyć patyk. Tworzył przeszkodę zmuszającą strużkę do zmiany planów".

Mimo tego, że książkę czytało mi się bardzo lekko i szybko, to w trakcie lektury wydawało mi się, że nie będę zachęcała do jej lektury. Ale kiedy przeczytałam całość, dopadło mnie tak dużo refleksji,wątpliwości. Moja głowa nie mogła przestać pracować (a była już noc).Myślę, że to najlepszy dowód na to, że warto sięgnąć po tę pozycję. Wiele osób może odnaleźć w niej podobieństwo do własnego życia, choćby niezbyt zdrowe relacje z matką, które tak bardzo rzutują na przyszłe życie. 

Polecam tę książkę, gdyż porusza ona "struny" często niezbyt przez nas używane.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

piątek, 29 kwietnia 2016

Kuba poleca klasykę - "Zabić drozda" Harper Lee Wydawnictwo Rebis


Przed nami długo oczekiwany weekend majowy. Podróże, spotkania, pierwsze grille albo... słodkie lenistwo z książką w rękach. Nie wiedzieć czemu weekend majowy kojarzy mi się  z klasyką gatunku (oczekujemy wspaniałego, pełnego słońca odpoczynku, a dostajemy jesienną szarugę) dlatego też sięgnęłam po taką lekturę (klasyczną).

"Zabić drozda" Harper Lee to niesamowita książka, która zachowała swą aktualność mimo tego, że została napisana w 1960 roku. Jest to powieść, której akcja toczy się powoli, bardzo spokojnie, a mimo tego czytelnik nie może się od niej oderwać.

Mała dziewczynka, Jean Louise, zwana przez wszystkich Skautem, opowiada nam historię, która wpłynęła na życie jej rodziny, ale także na losy całego miasteczka Maycomb w Stanach Zjednoczonych. Akcja powieści toczy się w latach 30-ych XX wieku. Skaut oraz jej brat Jem mieszkają w małym miasteczku pod opieką ojca Atticusa Fincha oraz czarnoskórej służącej Calpurni. Ich ojciec jest adwokatem. W momencie, w którym poznajemy bohaterów, Atticus Finch podejmuje się prowadzenia obrony czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o gwałt na białej kobiecie. Ponieważ uprzedzenia rasowe nadal są bardzo silne, adwokat oraz jego rodzina muszą zmierzyć się z sprzeciwem oraz dosyć silnym potępieniem ze strony  mieszkańców Maycomb. Ojciec,mimo szykan jakie spotykają jego oraz dzieci, nie rezygnuje ze sprawy. Chce pokazać swoim podopiecznym, jakimi ludźmi powinni być.

Wartości, które  Atticus próbuje przekazać Jean Louise oraz Jemowi, jego postawa (nie do końca dla nich zrozumiała) jest tym, co nadaje ponadczasowości  tej powieści. Nie jeden z nas chciałby być tak mądrym, wyważonym rodzicem. Z drugiej strony niesamowicie pokazane  jest to, jak  odbierają całą sytuację dzieci. Czasem z góry zakładamy, że te małe istoty czegoś nie zrozumieją, nie poczują tego tak jak powinni. Tymczasem okazuje się, że obdarzenie ich odrobiną zaufania może zaowocować w niesamowity sposób. Dzieci są lepszymi obserwatorami niż nam się wydaje. Dzieci nie szufladkują i nie maja uprzedzeń, chyba że sami ich tego nauczymy.

Styl jakim posłużyła się Harper Lee bardzo mnie poruszył. Na prawdę widziałam małą dziewczynkę, w ogrodniczkach,zamiast spódnicy, która próbuje przekazać mi coś ważnego. Patrzyłam na świat jej oczami. Wraz z nią krok po kroku otwierały mi się oczy i zaczynałam rozumieć.

Warto przeczytać tę książkę, nie tylko dla samej radości z czytania, ale także by zastanowić się nad tym co jest w życiu ważne.

Jeśli ktoś ma ochotę na spokojną lekturę z odrobiną zadumy gorąco polecam tę lekturę!!!!

środa, 27 kwietnia 2016

Miś pi!!!! czyli "Rok w lesie" Emilia Dziubak Nasza Księgarnia


"-Co robi Miś?
 - Pi!
-  No tak jest grudzień, to miś śpi.
- A jak robi wilk?
- Auuu!"




To tylko niewielki wycinek rozmów prowadzonych z moimi synami pod czas lektury książki Emilii Dziubak "Rok w lesie". Prawda jest taka,że nad wspomnianą książką można siedzieć godzinami i ciągle odkrywać coś nowego.

Emilia Dziubak stworzyła dwanaście fascynujących ilustracji przedstawiających życie leśnych zwierząt . 
Na samym początku autorka  zaprezentowała wspomnianych bohaterów, dzięki czemu można dowiedzieć się jak się nazywają, gdzie żyją, co lubią.



Mamy tu przegląd bardzo różnych zwierząt. Tych co funkcjonują w dzień, tych co wolą noc. Są stworzenia wodne, żyjące w glebie jak i w powietrzu. Widzimy jak się zachowują podczas ciepłego lata, mokrej jesieni , czy śnieżnej zimy. Warunki się zmieniają, tylko zwierzęta zostają te same.



Oglądając książkę z dzieckiem można przekazać mu ogromną wiedzę na temat zwierząt, ich życia. Dziecko rozwija swoją wiedzę, wyobraźnie, pamięć, koncentrację. Powtarza dźwięki, tworzy historie. Szuka określonych bohaterów, zaprzyjaźnia się z nimi. Czas przeznaczony na wspólne poznawanie świata leśnych stworzeń pędzi niesamowicie. Moi synkowie nie mają  dość tej lektury. A ja wciąż muszę odpowiadać na pytanie "A co to za zwiezie???"

Ilustracje książki są naprawdę niesamowite. Każdy szczegół jest dopracowany, od najmniejszego do największego zwierzaka. Dodatkowym plusem są twarde strony, dzięki czemu dziecko nie jest w stanie zniszczyć książki. Potwierdzone to zostało badaniami. Proszę mi wierzyć, moi testerzy są mistrzami w tej dziedzinie.

Gorąco polecam tę książkę ! Myślę, że każde dziecko się nią zachwyci!

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Sensacja w starożytnym wydaniu czyli "Śledztwa Księcia Setny. Przeklęty grobowiec." Christian Jacq Wydawnictwo Rebis

Czy jest  na świecie ktoś, kogo nigdy nie zaintrygowała cywilizacja sprzed wielu, wielu wieków? Świat, w którym magia, religia, tajemne moce przeplatały się z życiem codziennym ? Rzeczywistość w której Faraon miał władzę absolutną, usankcjonowaną przez religię. Bogowie ingerujący w życie zwykłych śmiertelników. Czy kogoś nie interesowały wielkie pisma w formie hieroglifów zawierające tajemnice życia, stworzenia wszechświata, do których dostęp mieli tylko uczeni kapłani?

To jest rzeczywistość, w którą wprowadza nas Christian Jacq w pierwszym tomie swojej najnowszej powieści  "Śledztwa Księcia Setny. Przeklęty grobowiec.".
Fabuła rozpoczyna się w momencie, w którym władza faraona zostaje zagrożona. O to pewien czarnoksiężnik wykrada z grobowca zwanego przeklętym, zapieczętowany dzban Ozyrysa, w którym zamknięto tajemnicę życia i śmierci. Państwo staje obliczu zagrożenia ze strony sił zła. Faraon dowiedziawszy się o tej sytuacji, rozpoczyna śledztwo. Powołana zostaje grupa, która ma znaleźć sprawcę i uratować świat. Jest w niej m.in. najstarszy syn Faraona, Ramesu, dowódca wojsk egipskich.
Przypadkowo  w całą sytuację wplątuje się również Setna, młodszy syn Faraona, którego ambicje skierowane są w stronę nauki. Pragnie zostać kapłanem świątyni Ptaha i tam zagłębiać wielkie pisma. Setna, mimo ogromnych zdolności, nie jest zainteresowany karierą wojskową. Nie był również zainteresowany kobietami, dopóki nie poznał Sekhet, lekarki i kapłanki w świątyni bogini Sechmet. Młodych zaczyna łączyć bardzo silne uczucie. Niestety kobieta staje się także obiektem uczuć brata Setny, Ramesu. Między braćmi rodzi się poważny konflikt.
W obliczu zagrożenia, jakim jest zniknięcie dzbana Ozyrysa, Setna okazuje się być tym, który może pokonać przeciwnika.

Powieść jest niezwykle lekka i przyjemna. Krok po kroku Christian Jacq wprowadza nas w klimat tamtych czasów. Zaczynamy widzieć jego oczami. Czujemy duszne powietrze płynące znad pustyni. Smakujemy wina z tamtejszych winnic. Odczuwamy obecność bogów, jak i złych duchów.Intryga wisi w powietrzu. Choć może nie jest to powieść sensacyjna w czystej postaci,to szybko się w nią angażujemy. Jesteśmy ciekawi rozwiązania zagadki oraz losów i przygód jakie spotkają głównych bohaterów.
Zaskakujący jest prosty język jakim posługuje się autor. W bardzo nieskomplikowany sposób przedstawia nam losy bohaterów, wplatając w to elementy historii Starożytnego Egiptu.
Całość wzbogacają ciekawe ilustracje, obrazujące bogów, a także różne obrzędy.

Choć, przyznam szczerze, że byłam nastawiona dosyć sceptycznie do tej lektury, to świat w niej przedstawiony szybko mnie pochłonął. Polecam tę książkę każdemu kto potrzebuje lekkiej lektury na niedzielne popołudnie. Myślę, że dobrze będą się przy niej czuli zarówno dorośli jak i młodzi czytelnicy, nie tylko dla miłośnicy Starożytnego Egiptu. Oprócz przyjemności można z niej wynieść także dobrą lekcję historii.
Miłość, intryga, siły zła, pogoń za tym co niebezpieczne i nieznane? Czego chcieć więcej?
Polecam ! 


Za książkę dziękuję  Wydawnictwu Rebis.

środa, 30 marca 2016

Samotny wśród tłumu - " Ballada o drobnym karciarzu" Lawrence Osborne Wydawnictwo Znak Literanova


Uzależnienie jest stanem ciągłego przymusu do robienia czegoś, co jest dla nas szkodliwe. Emocje, które są z tym związane są tak silne, że nie można się od tego uwolnić. 
Taki jest los karciarza - lorda Doyle - który w Makau prowadzi "ustabilizowane" życie hazardzisty. Wszystko wydaje się toczyć stałym rytmem, te same kasyna, restauracje, przyzwyczajenia. Przeszłość zagrzebana jest gdzieś głęboko, liczy się tu i teraz. Najważniejsze są pieniądze, zarówno ich wygrywanie jak i przegrywanie. To wszystko trwa  do momentu , w którym lord poznaje Dao -Ming, przypadkową call girl. Nagle okazuje się, że te dwie pogubione osoby, odnajdują siebie nawzajem. Zaczynają się sobie zwierzać, stają się sobie bliskie. Życie zaczyna płynąć wolniej. To spotkanie wpływa na życie ich obojga.

"Ballada o drobnym karciarzu" zabiera nas do świata hazardu. Okazuje się,że życie w nim jest nieźle poukładane. Uzależnieni znają się ze sobą , wspierają się, udzielają sobie zarówno pożyczek jak i dobrych rad. Żyją w kłamstwie, ale wcale im to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, akceptują to i jest im z tym dobrze. Jak mówi sam lord Doyle: 

" Już gdy podejmuję szczere postanowienia, wiem, że ich nie dotrzymam".

 Choć często oszukują innych, wobec siebie są szczerzy, wiedzą, że gra w karty nie może się skończyć. Wiedzą, że jest to silniejsze od nich. To jest ich świat, niezależnie czy wygrywają czy przegrywają:
"Wiedzieli o tym i mieli z tego przyjemność, bo nawet dając się doić kapitalistom z nowej epoki, doświadczali czegoś nowego i bardziej ekscytującego, niż, gdyby nie dawali im się doić. To była wolność, a wolność to coś, co prędzej czy później musi Cie wydymać.

Książka w niezwykły sposób pokazuje jak myślą ludzie uzależnieni i co nimi kieruje, jak bardzo ich życie jest puste i samotne. Napisana jest w sposób, który wciąga.Chcemy wiedzieć więcej, dojść do szczęśliwego zakończenia. Czy to się udaje?

"Ballada o drobnym karciarzu" jest powieścią, która zmusza nas do refleksji, do zastanowienia się nad życiem. Jest także takim typem książki, której sam sposób napisania daje czytelnikowi ogromną przyjemność. Czytając możemy po prostu się delektować.

Polecam wszystkim tą lekturę. Warto czasem  się zatrzymać i wszystko przemyśleć.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

poniedziałek, 28 marca 2016

Historie z innej bajki..." Niegrzeczne księżniczki" Linda Rodriguez McRobbie Wydawnictwo Znak Horyzont


Gdy po raz pierwszy wzięłam do rąk egzemplarz " Niegrzecznych księżniczek"  moje skojarzenie dotyczyło życia celebrytek. Okładka, tytuł -wszystko wskazywało na pikantne historie z życia gwiazd. Nie mogłam bardziej się pomylić ! Na ponad trzystu stronach książki mamy przedstawione niezwykłe dzieje kobiet- księżniczek. Opowieści, sięgają nawet czasów przed naszą erą i choć przedstawione są w bardzo luźny sposób, to stanowią doskonałą lekcję historii. 
Autorka dokonała podziału swoich bohaterek na siedem grup:  Wojowniczki, Uzurpatorki, Intrygantki,Ocalone, Imprezowiczki, Ladacznice. Każda z tych części ma kilka swoich przedstawicielek. Myślę, że układ podyktowany został również ilością dostępnego materiału źródłowego. Początkowe historie są krótsze, bardziej przypominają encyklopedyczne informacje ubrane w bardziej przystępną formę. Ale z każdą kolejną bohaterką, opowieści nabierają kolorów i niespodziewanych zakończeń.
Bohaterek jest tak dużo, a ich losy tak fascynujące, że nie jest możliwe wskazanie jednej wyjątkowej opowieści. Każda z nich wnosi coś nowego, coś intrygującego. I tak wiele radości daje historia  o mongolskiej księżniczce, Khutulun, która zgodziła się wyjść za mąż jedynie za tego, kto pokona ją w jej ulubionej dziedzinie sportu tj. w zapasach. Zadziwiająca jest postać Katarzyny Radziwiłłowej, która wpadła w manię prześladowczą wobec Cecila Rhodes'a (autorka nazywa ją nawet "księżną stalkerką"). Sarah Winnemucca walcząca o prawa Indian, doceniona dopiero po śmierci.  Gloria  von Thurn and Taxis organizująca wystawne przyjęcia na których gośćmi są Mick Jagger czy Jerry Hall. Franciszka Szankowska, która przejęła tożsamość Anne Anderson, zaginionej księżniczki Romanowów.Myślę, że można wyliczać tak bez końca. 
Linda Rodrigues McRobbie w interesujący sposób przedstawiła zarówno życie wybranych przez siebie księżniczek, ale również tło historyczne, które nie pozostawało bez znaczenia dla ich losów.  Osobiście byłam zaskoczona dowiadując się o wielu faktach, ale także tradycjach poszczególnych kultur. Autorka nie ograniczyła się do przedstawienia kobiet z dworów europejskich. Poznajemy księżniczki z Meksyku, Chin,  Angoli. Okazuje się, że świat pełen jest przypadków kobiet nieszczęśliwych głównie z powodu swego urodzenia.
Wielką zaletą tej książki jest to, że można ja czytać w dowolny sposób od początku do końca, od środka. Można przeczytać jedną historię, a można też się od niej nie odrywać.
Jedyne co czasem przeszkadzało mi w lekturze, to pojawiające się sporadyczne bardzo luźne komentarze autorki. Choć, jak wspominałam wcześniej, opowiadania przedstawione są w sposób bardzo przystępny i swobodny, to czasami miałam wrażenie, że pisarka przekracza granice stylu wprowadzając komentarze typu " trzeba mieć jaja", "sorry". Pewnie był to zabieg mający na celu zbliżenie się do czytelników, mnie niestety odpychał. Ale to tylko drobny minus.
Gorąco polecam lekturę "Niegrzecznych księżniczek". Fascynujące historie, niezwykłe kobiety, doskonała lektura.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont .

poniedziałek, 22 lutego 2016

Przyjaźń od pierwszego wersu czyli "Mały przyjaciel" Donna Tartt Wydawnictwo Znak Literanova


Po raz pierwszy od dłuższego czasu w moje ręce trafiła powieść, w której można zanurzyć się bez pamięci i która pomimo swej objętości  wydaje się być za krótka.
Książka opowiada historię Harriet Dufresnes, która 12 lat po odejściu brata Robina, postanawia rozwikłać zagadkę jego śmierci. Kiedy jej rodzinę dotknęła ta tragedia, Harriet była niemowlakiem. Teraz próbuje zebrać jak najwięcej informacji i poskładać tę układankę w całość.W podejmowanych działaniach towarzyszy jej przyjaciel Hely, gotowy na każde niebezpieczeństwo.Dzieci wkraczają w świat przestępców, by pomścić doznaną krzywdę. W tej pogoni za winnym, Harriet próbuje także odnaleźć siebie, odszukać ciepło i miłość, których tak jej brakuje ze strony matki.
Tłem całej historii jest zbrodnia. Dziewczynka myśli  o krwawej zemście. Fabuła pełna jest grozy i silnego napięcia. Ukazany jest światek przestępczy, rodziny patologiczne. Ponieważ akcja toczy się w Alexandrii w stanie Missisipi, mamy tu także elementy dyskryminacji rasowej.
Choć klimat powieści jest raczej mroczny, to  ciepła dodają mu  cztery ciotki dziewczynki. Każda z nich jest inna, każda ma swoje przywary i przyzwyczajenia. Libby, ma rękę do dzieci, Tat do gromadzenia rzeczy,Adelaide- wyszywa , a Eddie, najtwardsza, jest od załatwiania wszelkich spraw. To one stanowiły rodzinę dla Harriet i jej siostry Alison, w momencie, w którym matka rozsypała się po śmierci Robina, a ojciec wyprowadził się do innego miasta. To do nich biegła Hariett, gdy czegoś się bała, gdy chciała się przytulić, czy też zwyczajnie porozmawiać. Podporą dla dziewczynek była również pomoc domowa Ida Rhew.  Bez niej dom, w którym mieszkały calkowiecie pozbawiony był ciepła.
Powieść zauroczyła mnie od samego początku. Choć jest to lektura dla dorosłych, to czułam się jak mała dziewczynka, która przeżywa przygody swojej ukochanej bohaterki. Razem z nią się złościłam, płakałam, bałam, ale też i wściekałam.  
Ta lektura pozwala spojrzeć oczami dziecka na świat, w którym dochodzi do tragedii. Harriet odbiera rzeczywistość prostymi uczuciami. Ktoś wyrządził krzywdę jej rodzinie, dlatego trzeba się zemścić. Kiedy uznaje coś za pewnik, nie poddaje go w wątpliwość. Zakłada sobie cel i do niego dąży. Jest odważna, twarda i bezkompromisowa.Dopiero po serii różnych wydarzeń zaczyna dostrzegać konsekwencje swoich decyzji. Znamienne stają się słowa zaczerpnięte z jej ulubionej lektury: " Zwycięstwo i upadek bywają niekiedy tym samym". 
 
To moje pierwsze spotkanie z Donną Tartt, ale jestem pewna, że nie ostatnie. Gorąco polecam wszystkim lekturę  " Małego przyjaciela". Już dawno nie czytałam książki, która by mnie tak pochłonęła i zaciekawiła.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova