piątek, 13 października 2017

Poruszająca do głębi "Tęsknota" Gaël Faye Wydawnictwo WAB

Wielu z Was może nie słyszało o tej książce. Jest bardzo niepozorna. Nikt nie pisze, że to najlepsza powieść tego roku. Ale ta delikatność, która towarzyszy jej promocji, jest doskonałym odzwierciedleniem nastroju jaki z niej wypływa. Delikatna, poruszająca opowieść małego chłopca o zdarzeniach, które nie jednego przyprawiłyby o szaleństwo.

Historia opowiadana jest przez Gabriela. Mieszka on wraz ze swoją rodziną w Burundi. Jego ojciec jest Francuzem, matka pochodzi z Rwandy.  Z pozoru przeżywa normalne dzieciństwo. Ale z każdym kolejnym krokiem, beztroski okres życia dobiega końca. Rodzice przestają się dogadywać, burzą świat od wewnątrz. Na zewnątrz, napięcie rośnie z powodu zbliżającej się wojny domowej. To również zaczyna rzucać cień na dzieciństwo Gabriela.

Historia opowiada o okropnych zdarzeniach. Czytelnik jest przerażony, tym bardziej, że wojna między Hutu, a Tutsi nie jest wymysłem autora. Emocji dodaje fakt, że poznajemy to wszystko z perspektywy dziecka. Widzimy jak niewinny, nie naznaczony poglądami młody człowiek, postrzega otaczającą go rzeczywistość. Wiele rzeczy jest dla niego niezrozumiałych. Jest pozbawiony uprzedzeń, przemoc nie daje mu satysfakcji, a jedynie rodzi niepokój. On  wolałby pozostać dzieckiem. Chciałby dalej z przyjaciółmi podkradać owoce od sąsiadów. Niestety mimo jego usilnych starań, w obliczu takich zdarzeń, nie udaje się zachować neutralności.
Książka jest urzekająca. Ten język małego chłopca, te uczucia które mu towarzyszą poruszają do głębi. Uroku dodaje niewinne, dziecięce poczucie humoru, a także zafascynowanie Gabriela książkami. To był jego ratunek, droga ucieczki od chaosu otaczającego świata. Tam nie trzeba było dokonywać wyboru. Można było się po prostu oderwać.

Powieść jest niesamowita. Można by powiedzieć, że jest pełna sprzeczności- jest niewielka, ale tym minimum treści przekazuje więcej niż ni jedno tomiszcze; jest bardzo spokojna, ale porusza najdalsze struny naszych emocji. Czyta się ją bardzo szybko i z ogromnym zaciekawieniem, choć niektórym temat może wydawać się egzotyczny.

Myślę, że odnajdzie się w niej każdy czytelnik. 

Polecam ! !

Za książkę dziękuje Grupie Wydawniczej Foksal

środa, 11 października 2017

"Fatum i furia" Lauren Groff Wydawnictwo Znak

Ciekawe ile osób tak ma... Słyszą o książce: "rewelacyjna", "książka roku". I wtedy cichutki głosik w głowie podpowiada: "Muszę ją mieć", "muszę przeczytać"! Kupujecie. Jest, leży...Piękna. Jeszcze tylko skończę jedną, i już się za nią biorę, ale najpierw muszę przeczytać inną...i tak mija rok..dwa...A stosik rośnie. I tak było w tym przypadku. "Fatum i furia" długo czekała na swoją kolej. Ale jak już się doczekała, zachwytów nie było końca.

Jest to opowieść o życiu dwojga ludzi, których połączyło małżeństwo. Każdy z nich snuje własną opowieść i pokazuje własne spojrzenie na życie, na swoją przeszłość i na wzajemne postrzeganie siebie. Pierwszy opowiada on, Lancelot. Wzniosły marzyciel, szukający swojej ważnej roli w świecie, urokliwy brzydal mogący mieć każdą kobietę. Ale wybrał tę jedną jedyną. Małżeństwo było dla niego wszystkim. Żona odmieniła jego życie, zmieniła punkt widzenia. W drugiej części ona, Mathilde, opowiada więcej szczegółów, nie do końca znanych Lancelotowi, a już na pewno nieznanych czytelnikowi.

Pierwszą część czyli Fatum, czyta się bardzo spokojnie, ale nie bez zaciekawienia. Choć może wydawać się mało emocjonująca, to jednak nie da się jej odłożyć. Czytelnik jest cały czas zainteresowany, chce wiedzieć jak to się skończy. W momencie, w którym przechodzi się do części drugiej, czyli Furii, to nagle wszystko wywraca się do góry nogami. Tu emocje są dużo większe. A buzia nie domyka się ze zdziwienia.


Nie chcę pisać, że ta książką na pewno spodoba się każdemu. Nawet tak nie myślę.Spotkałam się z wieloma opiniami, że książka była zbyt nagłośniona, stąd i rozczarowywała. Lepiej sięgnąć po nią bez zbędnych oczekiwań. Zwłaszcza, że zwolennicy mocnych wrażeń w tym przypadku mogą być rozczarowani. To nie akcja decyduje o atrakcyjności tej lektury. Sam tekst, sam pomysł i poruszona problematyka, to serce tej powieści.

Jedno jest pewne. Natłok myśli po przeczytanej lekturze, nie daje spokoju. Czytelnik ma sporo do obmyślenia- nie tylko na temat losów bohaterów, ale i własnego,codziennego życia.


Ja ZDECYDOWANIE Polecam ! !

sobota, 30 września 2017

Wielka Wymiana Książkowa ! Przeczytaj i Podaj Dalej!



By książki, które raz przeczytane ( a może nawet i nie) po które ciężko sięgnąć, miały szansę na drugie życie, rusza IV edycja Wielkiej Wymiany Książkowej! Zapraszam do wyboru spośród moich zbiorów! Wszystkie książki były czytane tylko raz!Jedne sprawiły większe, inne mniejsze wrażenie . Wszystkie (z wyjątkiem "Trzydziestu sześciu dusz") zostały zrecenzowane przeze mnie na blogu. A nóż to pomoże :)


1. Mężczyzna w białych butach - stan bardzo dobry.
2. Cztery pory roku w afgańskiej wiosce- stan bardzo dobry
3.Królowa mafii- stan bardzo dobry
4. Trzydzieści sześć dusz S. Bourne - książka stara, trochę przykurzona 
5. Świt który nie nadejdzie R. Mróz- od góry na książce widać ślady zamoczenia
6. Tajemnica zaginionej ślicznotki E. Mendoza- stan bardzo dobry
7. Idealna M. Stachula- stan bardzo dobry
8. Zimowa miłość E. Rodzeń- stan bardzo dobry
9.Willow  Virginia C. Adrews- stan bardzo dobry
10. Projekt królowa D. Rosiak - stan bardzo dobry
11.Śledztwa księcia Setny. Przeklęty grobowiec Ch. Jacq- stan dobry ( z boku kropka od mazaka)
12.Czwarta ręka J. Irving- stan bardzo dobry

Jeśli chcesz się wymienić ze mną książką, napisz w komentarzu. Może ja znajdę coś u Ciebie?
Potem wysyłka i czytamy !
Zapraszam !!

poniedziałek, 11 września 2017

Zaskoczenie, zamieszanie i ogólne zaczytanie..."Paskudna historia" Bernard Minier Wydawnictwo Rebis



„Thriller wywracający wszystko do góry nogami”. To pierwsza opinia którą usłyszałam o książce "Paskudna historia" Bernarda Minier. Czy się sprawdziła?

Akcja powieści toczy się na jednej z wysp na Pacyfiku, między Ameryką, a Kanadą. Wydaje się, że życie na tak małym obszarze, gdzie właściwie wszyscy się znają mija bardzo spokojnie i nie może niczym zaskoczyć. Tymczasem dochodzi do brutalnego morderstwa. Ginie szesnastoletnia dziewczyna. Okoliczności zdarzenia budzą wątpliwości. Mieszkańcy są zszokowani. Jak się okazuje mają oni wiele tajemnic, które niekoniecznie powinny wyjść na światło dzienne. Najbardziej przerażony wydaje się być chłopak ofiary, który postanawia na własną rękę odkryć tajemnicę śmierci dziewczyny. Przy okazji poznaje wiele odpowiedzi na pytania dotyczące własnego życia.

Co jest pewne to to, że książka wciąga i nie chce za bardzo puścić, aż do momentu, w którym dojdzie się do ostatniej strony. Jest szybka akcja, są elementy zamieszania i zaskoczenia. Czyta się ja bardzo dobrze . Początek może trochę spokojniejszy, mniej intrygujący. Ale im dalej, tym czytelnik jest bardziej zainteresowany. Trudno rozgryźć tę zagadkę, co jest dodatkowym plusem książki Miniera. 

Choć w thrillerach najważniejsze jest napięcie i wartkość akcji, w tej powieści spodobało mi się również zwrócenie uwagi na potęgę internetu oraz portali społecznościowych w dzisiejszym świecie. W tym momencie nikt jest anonimowy, choćby mieszkał na najdalszym zakątku świata.  Po tej lekturze zastanawiam się czy przekroczenie granic i skrócenia odległości jest naszym sukcesem, czy właśnie krokiem działającym na naszą niekorzyść.

Osobiście uważam „Paskudną historię” za ciekawą i wartą przeczytania. Co prawda moje oczekiwania były zbyt wygórowane i chyba dlatego „fajerwerki nie wystrzeliły”. Ale poczucie, że przeczytało się dobrą książkę pojawiło się z całą pewnością.

Polecam !!

Za książkę dziękuję Radziowi  :)

sobota, 9 września 2017

Związkek niemożliwy ?"Nino i Ali" Kurban Said Grupa Wydawnicza Foksal

Historia miłości ludzi, którzy reprezentują dwa światy. On muzułmanin, zakochany w pustyni, spokoju i ciszy. Ona, chrześcijanka, ciekawa świata, oraz wszystkiego tego co europejskie. Mieszkają w Baku, miejscowości, która leży na granicy Europy i Azji, granicy Wschodu i Zachodu.Ich miłość będzie musiała pokonać dzielące ich różnice oraz poglądy na świat. Będzie musiała zmierzyć się z sytuacją polityczną, która w tamtym okresie (około sto lat temu)  była bardzo dynamiczna.

Choć motorem opowieści jest miłość, to jednak pod jej płaszczem ukazane są sprawy dużo poważniejsze. W sposób niemal doskonały, mamy przedstawione różnice kulturowe jakie istnieją między chrześcijanami, a muzułmanami. Pokazane jest tak bardzo inne podejście do spraw najprostszych jak rodzina, ale i do bardziej skomplikowanych jak polityka czy sama czysta religia.

Książka nie wydaje się trudna w odbiorze. Czyta się ją szybko i lekko. Niemniej jednak dostarcza wielu emocji oraz tematów do przemyśleń. Chyba nie przesadzę, jeśli napiszę, że pogłębia wiedzę na temat kultury i historii wschodu.

Autor wykorzystał temat stary jak świat, by pokazać, że wszyscy jesteśmy ludźmi i nasze ludzkie emocje są silniejsze niż przekonania, wierzenia. W ten bardzo sprytny sposób dał do zrozumienia, że nawet dwa obce światy, mogą się połączyć. Ich współistnienie wydaje się niemożliwe, ale może jednak jest jakiś wspólny mianownik?

Książkę czytało mi się bardzo dobrze.Przyznaję, że trochę nastawiłam się na większy zachwyt. Może jest to wynikiem zbyt dużego nagłośnienia książki, a może tego,że świat kaukaski jest zbyt obcy dla mnie, aby móc odczuć "tego ducha", o którym tyle czytałam.

Niemniej jednak, zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Jest to na pewno coś innego, i z całą pewnością coś bardzo ważnego.

Polecam !!

Za książkę dziękuję

Grupie Wydawniczej Foksal


wtorek, 25 lipca 2017

Fascynujący świat sąsiadów "Gottland" Mariusz Szczygieł Wydawnictwo Czarne

Mariusz Szczygieł najpierw zauroczył mnie swoją osobą. Kiedy sięgnęłam po jego książki, zafascynowałam się tworzoną przez niego literaturą. Po jednym ze spotkań autorskich ze wspomnianym reportażystą, zaciekawiona wybrałam "Gottland". Nie zawiodłam się.

"Gootland" jest zbiorem reportaży dotyczących Czech, historii tego państwa, znanych postaci i mniej znanych opowieści zwykłych ludzi. I tak dowiadujemy się jak powstała i działała firma obuwnicza "Bata", poznajemy smutne losy Lidy Baarovej- aktorki, za którą szalał Goebells, czy Otakara Szveca, który pechowo został wybrany do zaprojektowania największego na kuli ziemskiej pomnika Stalina. Te i inne historie pokazują to, o czym tak mało wiemy. Czasy, które tak na prawdę nie zostały jeszcze rozliczone, a są tak znane nie tylko przedstawicielom narodu czeskiego.

Każdą z opowieści niemal się pochłania. Są one fascynujące. Mówią one więcej niż nie jeden podręcznik do historii, choć autor użył minimum słów. Przedstawione tematy są nie raz trudne i dosyć bolesne. Czytelnik przeżywa je tym bardziej, że wie, że zdarzyły się na prawdę.

Pokazują one losy ludzi, którzy albo stawali przed wyborem, po której stronie opowiedzieć się by utrzymać na powierzchni,  albo tych których niepozorne decyzje pozbawiały  takiego wyboru i właściwie niszczyły życie. Przykładem tego są losy piosenkarki, Marty Kubisovej. Mogła zrobić karierę taką jak Helena Vondračkova, a może i większą. Jej niepozorna decyzja o zaśpiewaniu piosenki, której treść rozwścieczyła władze systemu, doprowadziła jej życie do ruiny. Władza sfabrykowała jej zdjęcia i zrobiła z niej gwiazdę pornograficznej gazety. Odtąd w jej życiu gościł już tylko strach, bo wszyscy zwrócili się przeciwko niej.

Autor nie tylko przybliża nam kraj sąsiadów, który go tak bardzo pasjonuje. On również zmusza nas do myślenia. To co się stało może minęło, ale nie ma gwarancji, że nie wróci. Trzeba pamiętać o tamtych czasach. Trzeba o nich mówić i dowiadywać się jak najwięcej. Tylko dobrze odrobiona praca domowa z historii, zapewni spokój i bezpieczeństwo na przyszłość.

Bardzo polecam te reportaże. Czytając niemalże "słyszy się" jak Mariusz Szczygieł je opowiada, jak wielką niezwykłość w sobie niosą. I choć literatura dotyka tematów poważnych, to czyta się ją niezwykle lekko. Mariusz Szczygieł nie pozbawił jej również, tak ważnego, specyficznego poczucia humoru.

Polecam !!

wtorek, 18 lipca 2017

Pozornie niepozorna..."Dziedzictwo" Ann Patchett Wydawnictwo Znak Literanova

Lubię być zaskakiwana przez książki, które wybieram. Sięgając po tę pozycję nie miałam zbyt dużych oczekiwań. Spotkało mnie przemiłe zaskoczenie.

Pozornie zwyczajne przyjęcie z okazji chrzcin małej dziewczynki, Franny. Zjawia się mnóstwo osób. Upał, gwar. Ktoś przynosi gin, i nagle wszyscy maja ochotę na drinka z sokiem ze świeżych pomarańczy. Pod wpływem alkoholu przyjęcie zaczyna wyglądać inaczej. Tym kto doniósł butelkę pełną procentów był Bert, prokurator, który tak naprawdę wprosił się na imprezę do ledwo znanego policjanta, Fixa. Bert, nie tylko robił drinki. Bert na skutek ogromnego przyciągania całuje żonę Fixa, Beverly. I choć jest to niepozorne zdarzenie, to kolosalnie zmienia życie dwóch rodzin, zwłaszcza szóstki dzieci.

Opis książki może sugerować zwykłą powieść o romansie i jego skutkach. Ale takie uproszczenie byłoby bardzo krzywdzące dla tej historii. Tekst opowiada przede wszystkim o tym jak ważna jest w naszym życiu rodzina, to jakie panują w niej warunki. Bez względu na otoczenie  w jakim żyjemy, to najczęściej rodzina determinuje naszą przyszłość. Dzieciństwo wpływa na nasze decyzje, na to kim chcemy się stać. Czasem też powoduje wielkie zagubienie w dorosłym życiu.

Zarówno proste, jak i niezwykłe jest to, że na rodzinę, składa się zbiór jednostek. Każdy jest inny. Każdy ma swoje marzenia i pragnienia. Czy to oznacza, że każdy ma prawo dążyć do ich spełnienia? Czy rodzice decydując się na dzieci nie pozbawiają się mimo wszystko prawa, do osiągnięcia własnego szczęścia? Choć brzmi to okrutnie, to w kontekście tej powieści pytanie nasuwa się samo. Losy tej szóstki dzieci, mogłby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nie decyzje ich rodziców.

Jeśli sama tematyka Was nie zachęciła, to dodam, że książkę właściwie się pochłania, a nie czyta. Wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Pozostawia masę refleksji. Człowiek nie może przestać odnosić jej do swojego życia i do własnych wyborów.

Gorąco polecam tę powieść. Doskonała na trochę wolniejszy, wakacyjny czas. Lekka w odbiorze, mocniejsza w przekazie.

Polecam !!

Za książkę dziękuję: